|
Ten artykuł
nie mógł się nie pojawić. Bo wiem, że moi znajomi
mają problemy gdy są rozpoznawani jako mangowcy, a
co dopiero osoby, które oglądają i czytają
"bajeczki" o "trzech dziołchach
w kusych sukieneczkach", o "nienaturalnie pięknych
i gładkich nogach". Najgorzej w tej trajektorii
mają chłopaki. Magic Knight Rayearth jest o tyle kłopotliwy,
że bohaterkami są dziewczynami i z punktu
widzenia jest to manga shojo , czyli dla dziewczyn. A
trzeba przecież przyznać, że i chłopaków kręci
MKR. No nie?
Ale właśnie
tu pojawia się kilka problemów.
1) Pierwszym takim kłopotem jest
zapewne lamerskie spolszczenie tytułu. Ludziki, które
śledziły serię na kanale RTL 7 (aktualnie TVN7) ci
wiedzą, o co mi biega. Otóż, "Magic Knight
Rayearth" zostało przetłumaczone jako
"Wojowniczki z Krainy Marzeń". Niby się
zgadza - Cephiro nazywane jest Krainą Marzeń, Knight
to rycerz, lub wojownik. Rycerki brzmiałoby nie
polsko. Rayearth nie przetłumaczy się nie wiedząc,
ze Ray pełni tu funkcję nadającą nowe znaczenie -
Druga Ziemia. Ale czemu czepiam się tego tytułu? No,
cóż.... miałem nie jedną lipę przy tym. Największa
byłą chyba wtedy jak nagrywałem sobie MKR na kasetę
VHS. No i pewnego południa kumpel (Death_flower,
pozdrawiam serdecznie!) poprosił mnie bym do niego z
kasetką wpadł. "Wporzo" - mówię i
wdziewam buty. Idę do stołowego, sięgam do półeczki
pod magnetowidem i wyciągam kasetę w czarnym
futerale. A moja starsza : "A pokaż no co tu
niesiesz! Pornuchów CI się zachciało." Roześmiałem
się i powiedziałem, że to nie jest porno. A moja
matka bierze kasete i zarzuca w magnetowid.... I wtedy
cała akcja. Stoimy w pokoju w 6 osob - ja, matka,
ojciec, siostra cioteczna, babcia i wujek a z głośników
telewizora leci : "Wojowniczki z Krainy Marzeń"!
Wszyscy spojrzeli się na mnie zamiast na to co zaczęło
lecieć na TV. No nie idzie przyznać, że brzmiało
to jak nazwa niskobudżetowego filmu porno! Szczena na
ziemi. Na szczeście mama spostrzegła, że zaczyna się
anime.
2) I to drugi problem. Mamuśka
patrzy i krzyczy "Bajeczki nagrywasz?! Typie, Ty
masz 15 rok na karku. No, nie! TO jakieś... wróżeczki!"
TO doprowadziło mnie do szału. Hikaru wróżeczką!
Co gorsza mamie spodobała się ta nazwa i jakiej
innej anime nie oglądałem to ona z textu "zmień
kanał, nie oglądamy wróżeczek"!
3)Inna sprawa gdy na oglądaniu MKR
przyłapią Cię starsi kumple. No, masz siarę
straszną. Chociaż ja ostanio odnoszę się dumą jak
ktoś zobaczy u mnie jakąś mange. W całej szkole z
anime i manga kojarzy się tylko M.E.V-cia. No
ale to jest ok. Lubię to. Zwłaszcza gdy łamaną
japońszczyzną pojadę jakiegoś typka. Np. Ty
i Arek jesteście yaoi? Jak im wytłumaczyłęm
co to znaczy... :)
Tyle problemów pamiętam teraz, jak
co możemy wspólnie aktualizować ten dział.
Wystarczy napisać do mnie mail z wasza "wpadką".
A teraz porady jak radzić sobie z
rodzicami :
SYTUACJA1:
- Wyłącz natychmiast te bajki.
- Po dobranocce obiecuję iść spać,
mamuniu.
EFEKT:
Ewenement przeszkadzający w oglądaniu
znika z pola widzenia zdenerwowany, roześmiany lub
zadowolony.
SYTUACJA2:
- No i co to ma być?
- MKR mamo (Magic Knight Rayerth,
mamo!)
EFEKT:
- To jakaś bajeczka.
- Nie, anime.
- Co?
- Mówiłem CI już tyle razy. Film
przedstawiony w formie serialu animowanego bo brakło
kasy na efekty specjalne lub niemożliwe było
zrealizowanie pomysłów scenariusza z obecną
technologią filmową. <mów to spokojnie i poważnie>
- Eeeeee...
- To cześć mamo. :)
SYTUACJA3:
- Oglądasz Pokemony?
- TO nie Pokemony!
- A co?
- MKR (wroc do syt.2)
- Co to za różnica? TO bajeczka.
- Eh, mamuś. To jest piękna
historia. Na podstawie znanej książki.
EFEKT:
-Książki? A to oglądaj dalej. (nie
kłamiesz - mangi w ksiegarni traktowane sa jak
ksiazki)
SYTUACJA4:
- A jaki to ma sens?!
- Mamo, przesłaniem tej anime jest
potęga przyjaźni, wiara w miłość, oraz
stwierdzenie ze wiara w siebie czyni cuda.
Opowiada o dziewczynach, ktore trafiaja do ginacej
Krainy Marzen .....
OTO KILKA SPRAWDZONYCH SPOSÓB.
TESTUJCIE !
|